8 maja 2017

Basia Firlej

Od zawsze lubiłam wyjazdy, dalsze i bliższe. Najpierw z rodziną, a później z przyjaciółmi lub samodzielnie wyruszając w świat. Zwiedziłam kilkadziesiąt krajów, a w kilku z nich mieszkałam przez jakiś czas, chłonąc nowe historie i ucząc się mnóstwa rzeczy.

Jestem aktywną, uśmiechniętą, pomysłową osobą, do bólu ciekawą świata – mam za sobą wspomnienia pracy na farmie w amazońskiej dżungli, picia miętowej herbaty z Berberami, przyglądania się rytualnym tańcom na ulicach Boliwii, przejażdżki portugalskim żółtym tramwajem, wędrówek po peruwiańskich kanionach, prób surfingu na falach Pacyfiku, nauki hiszpańskiego w Barcelonie czy wędrowania po zapomnianej przez świat Albanii. Podróżując, staram się być blisko ludzi i ich historii. Życie to podróż – dlatego na zawsze warto zachować w sobie ciekawskie, poszukujące przygód dziecko.

Z wykształcenia jestem magistrem romanistyki, mówię też po angielsku i hiszpańsku. Pracowałam z dziećmi w szkołach w Polsce, a także we Francji i Hiszpanii. Myślę, że pokazywanie najmłodszym kawałka świata, i tym samym rozwijanie ich kreatywności, ciekawości i otwartości jest najlepszą drogą do wychowania mądrych, uśmiechniętych, tolerancyjnych dorosłych. Zwiedzanie świata, oprócz tego, że uczy szacunku do obcych kultur czy przyrody, pozwala też docenić i zrozumieć własną. Wierzę, że ponad wszystko warto pokazywać – zwłaszcza tym najmłodszym – jak wiele wartościowych ludzi i miejsc jest do zobaczenia i jak wiele przygód do przeżycia!

Oprócz podróży, interesuje mnie historia sztuki i ekologia, dużo czytam, bardzo lubię gotować i na co dzień podróżuję po swoim mieście rowerem.

 

Facebook